Wojewoda Zbigniew Babalski wysłał wczoraj do premiera Jerzego Buzka wniosek o uznanie województwa warmińsko-mazurskiego za dotknięte klęską suszy.
- Przedstawiliśmy wstępnie podliczone szkody spowodowane suszą i przymrozkami. Ich szacowanie jeszcze potrwa, ale teraz są już one bardzo duże. Wojewoda zwrócił się z prośbą o podjęcie decyzji na szczeblu rządu, o uruchomienie dodatkowej pomocy dla poszkodowanych rolników – powiedział nam Lucjan Wołos, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Wojewódzkiego.
Zbigniew Babalski zabiega u premiera m. in. o wypłaty zasiłków dla rodzin rolniczych, których uprawy uległy zniszczeniu, zwiększenie limitów specjalnych kredytów dla rolników oraz prolongaty spłaty kredytów obrotowych.
- Ważne jest też, by rząd stworzył mechanizmy rekompensat dla samorządów, które wypłacą różne zasiłki dla poszkodowanych z powodu klęski suszy. Mogły by też wtedy zwolnić ich czasowo z opłat podatku rolne. Ani gminy ani powiaty nie mają teraz na to wolnych środków – dodaje Lucjan Wołos.
W wyniku suszy najbardziej ucierpiały uprawy zbóż na południu i wschodzie województwa. Średnie straty w województwie w uprawach zbóż ozimych wahają się między 35 a 40 procent. Zaś w uprawach zbóż jarych między 45 a 50 procent. Uprawy zielone, tak zwany pierwszy pokos traw zostały zniszczone w 70 procentach. Są obszary w regionie, głównie o glebach słabych, gdzie straty w tej uprawie są prawie stuprocentowe.
Autor artykułu: Krzysztof Berent